Uprawa borówki amerykańskiej

Uprawa borówki amerykańskiej

Skomentuj artykuł

Krzewy borówek już coraz częściej można spotkać w naszych ogrodach i na działkach. Wielu z nas bardzo sobie ceni smak tych pysznych i zdrowych owoców, a mając możliwość uprawy, próbuje wyhodować własne owoce.

Czasem bywają z tym jednak pewne kłopoty, mimo iż uprawa borówki nie jest bardzo trudna. Nie ma ona wprawdzie wielu wyszukanych oczekiwań, ale jeśli nie spełnimy jej podstawowego i najważniejszego warunku uprawy, czyli odpowiedniej kwasowości gleby, nigdy nie będziemy zadowoleni z wyników.

Warunki uprawy

Borówka wysoka (Vaccinium corymbosum), bo to właśnie tę borówkę znamy w Polsce pod nazwą borówki amerykańskiej, należy do rodziny wrzosowatych, dlatego do dobrego rozwoju i plonowania, bezwzględnie oczekuje gleby bardzo kwaśnej o odczynie w przedziale pH 3,5 do 4,5. Nie wszyscy mamy działki na terenach położonych w bezpośrednim sąsiedztwie lasów iglastych, gdzie często gleba w sposób naturalny jest zakwaszona, dlatego zwykle przed planowanym zakupem i posadzeniem krzaczków, należy przygotować właściwe stanowisko. Najlepiej będzie, jeśli uda nam się to zrobić jesienią w roku poprzedzającym rozpoczęcie uprawy.

Jednak zanim zabierzemy się za przygotowanie samej gleby, powinniśmy wybrać dla borówki odpowiednie stanowisko. Preferuje ona słońce, ciepło i nie lubi miejsc podmokłych, o wysokim stanie wód gruntowych. Kiedy będzie często narażona na podsiąkanie, nie tylko zostanie obniżone pH gleby wokół korzeni, ale również zaczną się w niej rozwijać organizmy chorobotwórcze np. pleśnie.


Borówka amerykańska, jest wprawdzie dość odporna na mróz, bo wytrzymuje spadki do -25 °C, ale w mroźniejsze zimy może doznać uszkodzeń mrozowych. Takie niebezpieczeństwo zagraża jej głównie na odkrytym terenie, gdzie lodowate wiatry dodatkowo uszkadzają rośliny. Dlatego woli ona miejsca osłonięte i ciepłe.

Uprawa borówki amerykańskiej

Uprawa borówki amerykańskiej

Kiedy już wybierzemy stanowisko, musimy określić kwasowość naszej gleby. Możemy łatwo to sprawdzić przy pomocy specjalnych zestawów do mierzenia pH, dostępnych w centrach ogrodniczych. Gdy już poznamy odczyn gleby, możemy ją odpowiednio zakwasić, używając siarki ogrodniczej i stosując podaną na opakowaniu właściwą dawkę dla uzyskania pożądanego odczynu. Siarka zakwasza glebę, jednak dzieje się to dość powoli, dlatego właśnie wskazane jest wykonanie zabiegu w roku poprzedzającym uprawę.

Uprawa borówki amerykańskiej

Uprawa borówki amerykańskiej

Sadzenie roślin oraz przycinanie

Krzewy borówek są dość wysokie i mogą osiągać rozmiary ok. 2 m. wys  x 2 szer., co należy uwzględnić w rozstawie nasadzeń. Przed posadzeniem rośliny, wykopmy w ziemi dość duży otwór  (ok. 40 x 40 cm.) i wypełnijmy go do połowy mieszanką kwaśnego torfu z kompostem. Po wsadzeniu krzaczka resztę dołka zasypujemy mieszanką kwaśnego torfu z podłożem. Krzaczki dobrze jest też wyściółkować, wybierając materiały o kwaśnym odczynie, np. korę drzew iglastych. Ograniczy to rozwój chwastów, parowanie wody i dodatkowo będzie lekko zakwaszało podłoże.


Następnie przycinamy krzaczek na wysokość kilku oczek nad powierzchnią gleby. Tak radykalne cięcie następny raz wykonamy dopiero po kilku latach (nawet po 5-7). Natomiast w międzyczasie będziemy co roku wykonywać jedynie cięcia sanitarne gałązek słabych, uszkodzonych, zbyt długich lub przemarzniętych. Tniemy borówki amerykańskie od jesieni do wczesnej wiosny. Ważne jest aby roślinę regularnie prześwietlać, wycinając zbyt zagaszone i cienkie pędy. Zabieg ten bardzo korzystnie wpływa na owocowanie. Należy też pamiętać, że borówka kwitnie a następnie owocuje, na pędach jednorocznych i to głównie w górnej ich części. Jeśli więc pędy są zbyt wybujałe, należy je nieco skrócić, aby w trakcie owocowania nie złamały się pod ciężarem owocu.

Uprawa borówki amerykańskiej

Uprawa borówki amerykańskiej

Kiedy krzaczki borówek osiągną już wiek ok. 5-7 lat, należy przyciąć je bardziej radykalnie. Wtedy całkiem usuwamy część najstarszych pędów lub przycinamy je na kilka oczek ponad ziemią. Resztę pędów skracamy, a zbyt zagęszczone lub pokładające się, całkiem usuwamy. Musimy przy tym zabiegu zwrócić uwagę na to, aby nie zachwiać proporcjami krzaczka. Nie może zostać niemal pusty środek , z masą pędów po zewnętrznej stronie. Po prawidłowym cięciu powinno pozostać kilka mocnych, wyprostowanych, najlepiej jedno- lub dwuletnich pędów.

czytaj dalej...

Zobacz także

0 komentarzy

Dodaj swój komentarz